Copyright ©AblaArt
Nie wyrażam zgody na kopiowanie i rozpowszechnianie moich prac bez mojej wiedzy i zgody!!!
Copyright ©AblaArt
Unauthorized copying and publishing my works are prohibited!!!

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książyc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książyc. Pokaż wszystkie posty

15 lip 2012

The Islander

Już dość dawno niczego nie namalowałam, w ogóle nie wiele rysowałam ostatnio, głównie zajmując się szyciem lub robieniem biżuterii. Jednak przed wczoraj coś mnie natchnęło, zobaczyłam tą postać na tle nieba, lecz dopiero wczoraj po wysłuchaniu utworu Nightwish - The Islander zobaczyłam te statki na niebie w tym świetle... i musiałam zwyczajnie wyciągnąć sztalugi i farby i zacząć malować, i to jest efekt tej inspiracji, mam nadzieję że przypadnie wam do gustu ;)
obraz namalowany akrylami na płótnie, wymiary 50/70 cm.





8 mar 2012

My Best Friend

I dziś, już tak nieco wieczorową porą, ale i obrazek taki już jakby nocny, chcę wam pokazać moją ostatnią pracę :) w sumie, świeżo ukończoną.
My best friend... bo jaki by nie był ważne że jest :D  hehe


16 sty 2012

Girl with cat - color

Witam witam i tak jak wspomniałam wcześniej przyszła pora na pokolorowaną wersję ilustracji której ołówkowy fragment  pokazałam wam w poprzednim poście :) Dorzucam fotkę ilustracji z naniesionym na ołówek tuszem i jeszcze jedno zdjęcie szkicu, no i powiększony fragment samej ilustracji w kolorze :)






3 gru 2011

VISION OF DEATH

Dziś mały montaż do którego użyłam kilka swoich fotografii  :D rzadko mi się zdarzają takie prace, ale czasem jest to miła odskocznia od typowej fotografii czy rysunku :)
a tytuł wziął się z płyty grupy OME





30 paź 2011

Halloween II

Tak więc jutro, czyli 31 października mamy Halloween, a krótki tekst na temat historii tego zwyczaju zaczerpnęłam z Wikipedii i brzmi on tak:
"Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk."

Ja się jednak nie będę zagłębiać w symbolikę i to w jaki sposób ten zwyczaj jest odbierany przez  różne wyznania, ponieważ dla mnie ma w tym zwyczaju znaczenie jedynie zabawny jego aspekt, radości dzieciaków jak i dorosłych którzy w ten dzień potrafią się uśmiechnąć :)

Obrazek powstał za pomocą, ołówka, tuszu, ecoliny, akwareli i kredek, A3.  :)



16 paź 2011

Halloween

Choć wiem że do Halloween jeszcze trochę czasu, to jednak ten obrazek powstał dziś, dosłownie dziś bo zaledwie przed chwilką go zeskanowałam :)
Wielu uważa że jest to święto zupełnie nam nie potrzebne, że my mamy swoje, Wszystkich Świętych następnie Zaduszki, ale też uważam że jest nam trochę potrzebne gdyż wnosi w ten okres zadumy odrobinę radości na dzień przed Świętem Zmarłych.
Kiedyś miałam sceptyczne podejście do do Halloween i tzw. amerykanizacji naszych zachowań i świąt, ale czy jest coś złego w zabawie dzieci w taki dzień? :) Uśmiech jest ważny a tak odbieram właśnie to święto, jako powód do tego by pojawił się na ich i naszych twarzach :) a nasze święta? uwielbiam ich specyficzny nastrój i piękno... to jeden z najpiękniejszych widoków gdy tysiące ogników święcą w miejscu gdzie odpoczywają nasi bliscy...
Po prostu nauczmy się uśmiechać, ja chyba znów zaczynam :)

(ołówek i tusz , później akwarelka, format A3 :)



20 lut 2011

Mała czarodziejka

Zaczęło się od grzybków, później robaczków i motylka i jakoś tak pojawiła się dziewczynka ;D W sumie to nie mam za bardzo historii żadnej do tej ilustracji, ona po prostu powstała :)

Zapraszam :)


10 lut 2011

Łaski Księżyca...

Księżyc, który rządzi się tylko kaprysem, zajrzał przez okno, kiedy spałaś w kołysce, i szepnął do siebie: Podoba mi się to dziecko.
 I lekko zstąpił  po schodach z obłoków i cicho przeniknął szyby. Potem spoczął na tobie z miękką matczyną czułością i nałożył swoje kolory na twoją twarz. Twoje źrenice są odtąd zielone, a policzki zdumiewająco blade. To od zapatrzenia w twojego gościa oczy zrobiły ci się tak dziwnie duże; a on tak czule ścisnął cię za gardło, że na zawsze została w tobie chęć płaczu.
  Rozpierany radością Księżyc napełnił już cały pokój swą fosforyczną atmosferą, swoją świetlistą trucizną; i całe światło żyło, myślało i mówiło:  Będziesz wiecznie nosić piętno mojego pocałunku. Będziesz piękna moją urodą. Będziesz kochać to, co ja kocham, i to, co mnie kocha: wodę, obłoki, ciszę i noc; morze ogromne i zielone; wodę bezkształtną i wielokształtną; krainę, w której cię nie ma; kochanka, którego nie znasz; zwyrodniałe kwiaty; zapachy, co mącą rozum; koty omdlewające na pianinach i jęczące jak kobiety głosem ochrypłym i słodkim.
  I będą cię kochać ci, co mnie kochają, będą ci służyć ci, co mnie służą. Będziesz królową zielonookich mężczyzn, których gardła ściskałem w moich nocnych pieszczotach; tych, co kochają morze, ogromne morze, wzburzone i zielone, wodę bezkształtną i wielokształtną, krainę, w której ich nie ma, kobietę, której nie znają, złowieszcze kwiaty podobne do kadzielnic niewiadomej religii, zapachy, co kruszą wolę, i lubieżne dzikie zwierzęta - emblematy swojego szaleństwa.
 I dlatego, przeklęte, kochane, zepsute dziecko, leżę teraz u twoich stóp, szukając na tobie znaków okrutnej Bogini Luny, zgubnej patronki i mamki trucicielki wszystkich lunatyków.

Baudelaire ' Paryski splin'

Ktoś kiedyś powiedziałeś że to o mnie... a ja uwierzyłam...

11 sty 2011

Koty

No tak, przecież jakiś czas temu postały a ja leniwa dopiero teraz je tu wrzucam... ale nie tylko z nimi się tak ociągałam...
ps: ociągania c.d.n. .....

14 cze 2010

Pisanie o sobie, inspiracjach a nawet to o tym o czym mówią moje prace zawsze sprawiało mi trudności, ponieważ powstają najczęściej w natłoku różnorakich odczuć, uczuć smutku, radości i miłości...
Jeśli nie czujesz nic patrząc na nie to i moje opowieści o nich nic nie dadzą... one są opowieściami samymi w sobie...
Dziś właśnie kilka taki prac.
Tylko patrząc zobaczysz i poczujesz...

6 cze 2010

Moon light...

Czasem po prostu muszę go uwiecznić...
Ilustracje na których się znajduje są mi niezwykle bliskie bo są wyciągnięte z głębi mnie...
 
I chyba jeden z piękniejszych utworów.

1 cze 2010

Trochę o kotach :D




Pierwsze powstały tak od niechcenia, nie wiem skąd... mogę nawet pokusić się o stwierdzenie że same wepchały mi się na kartkę papieru ;) a z kolejnymi nie było wcale lepiej! I tak powstały do tej pory cztery ilustracje przedstawiające te dziwaczne nieco koty. Czemu różowe? Kurcze, nie wiem :D Chyba tylko tyle jestem w stanie o nich opowiedzieć, ale myślę że to jeszcze nie koniec, że różowe koty plus jeden szary, powrócą! :D
Pozdrawiam, Viola.