Dziś chcę wam pokazać kilka koto i psiako podobnych poduszek które jakiś czas temu uszyłam, każda z nich ma już swojego właściciela (: Poduchy uszyte są z polaru, szyte i wyszywane ręcznie bez użycia maszyny do szycia, każdy bok ma około 35cm długości, nie licząc uszu. Na pierwszym zdjęciu możecie zobaczyć poduszkę wraz ze swoim pierwowzorem (: poducha została uszyta właśnie na podobieństwo tego niezwykłego psa (: (zdjęcie dzięki uprzejmości właściciela).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cat. Pokaż wszystkie posty
4 sty 2013
29 lip 2012
WYWIAD ZE MNA I KOTAMI
Witajcie, dziś pragnę wam zaprezentować wywiad przeprowadzony ze mną oraz moim kotami na łamach magazynu Lost and Faound L&F. Linki prowadzą do dwóch wersji, polskiej oraz anglojęzycznej.
Życzę zatem miłego czytania i oglądania, a znajdziecie mnie na stronie od 63 do 70 :)
Pozdrawiam :)
Lost and Found (wersja polska)
Lost and Found (english version)
Życzę zatem miłego czytania i oglądania, a znajdziecie mnie na stronie od 63 do 70 :)
Pozdrawiam :)
Lost and Found (wersja polska)
Lost and Found (english version)
7 cze 2012
Kocie poduchy!
Poduchy chodziły mi po głowie od dawna, ale i problem jak je zrobić i czym wypchać!!! Na szczęście przyszła mi z pomocą pewna Fochatkowa mama FOCH! za co jestem jej ogromnie wdzięczna i pozdrawiam serdecznie!!! :)
No ale jak już wspomniałam przyszła pora realizacji, (nieco się przeciągnęła z pewnych osobistych przyczyn), ale w końcu udało się te Kocie poduchy skończyć.
I tak powstał komplet dwóch polarowych poduszek w dwóch odcieniach brązu, ciemnego i jasnego , wysokości i szerokości ok 35 cm ( nie licząc uszu). Poduszki są mięciutkie, wypełnione włóknem poliestrowym, wyszywane ręcznie.
Pozdrawiam i zapraszam na http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ablaart/produkt/kocie-poduchy niedługo powinny być dostępne na tej stronie, lub na zamówienie kontaktując się ze mną mailowo, w dowolnie wybranych kolorach.
No ale jak już wspomniałam przyszła pora realizacji, (nieco się przeciągnęła z pewnych osobistych przyczyn), ale w końcu udało się te Kocie poduchy skończyć.
I tak powstał komplet dwóch polarowych poduszek w dwóch odcieniach brązu, ciemnego i jasnego , wysokości i szerokości ok 35 cm ( nie licząc uszu). Poduszki są mięciutkie, wypełnione włóknem poliestrowym, wyszywane ręcznie.
Pozdrawiam i zapraszam na http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ablaart/produkt/kocie-poduchy niedługo powinny być dostępne na tej stronie, lub na zamówienie kontaktując się ze mną mailowo, w dowolnie wybranych kolorach.
Koty polarowe
Koty polarowe, nie mylić oczywiście z polarnymi choć i taki może się kiedyś pojawi ;D
Kotki jak to zazwyczaj u mnie bywa w nietypowych jak dla kotów kolorach, czyli różowy i zielony o wzroście podobnym do swych poprzedników, czyli ok 24 cm. Para ta akurat powędrowała już do swoich nowych właścicieli, więc mam nadzieję że teraz jest im tam dobrze :D
A tym czasem krótka ich prezentacja ;)
Kotki jak to zazwyczaj u mnie bywa w nietypowych jak dla kotów kolorach, czyli różowy i zielony o wzroście podobnym do swych poprzedników, czyli ok 24 cm. Para ta akurat powędrowała już do swoich nowych właścicieli, więc mam nadzieję że teraz jest im tam dobrze :D
A tym czasem krótka ich prezentacja ;)
27 maj 2012
Różowe koty - polarowe
Były już koty malowane, grafiki komputerowe oraz zawieszki z filcu, dziś przyszła kolej na coś większego niż zawieszka i z innego materiału, bardziej przytulnego :)
I tak właśnie powstały koty z polara, w dwóch odcieniach różu, jasnego i ciemnego, są wysokości ok 24 cm, wszystkie elementy są wyszywane, wąsy są zrobione z miękkiej żyłki, nosek jest z tworzywa sztucznego, mocno zamocowany od wewnątrz klipsem :)
Koty niebawem będą dostępne na Srebrnej Agrafce http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ablaart
lub zamawiając bezpośrednio u mnie mailowo :)
Koty niebawem będą dostępne na Srebrnej Agrafce http://srebrnaagrafka.pl/sklep/ablaart
lub zamawiając bezpośrednio u mnie mailowo :)
2 kwi 2012
31 mar 2012
Kocia zawieszka
Witajcie :D
Dziś chyba was całkiem już zaskoczę, ponieważ sama, własnoręcznie od podstaw postanowiłam uszyć różowego kota z filcu. A ponieważ często zdarza mi się działać zanim pomyślę, więc przystąpiłam do stworzenia tego dzieła przy moich dość ograniczonych zdolnościach krawieckich :D I tak kilka dni główkując jak to w ogóle zrobić (posiadając już materiały) postanowiłam pójść na żywioł i mimo małych potknięć po drodze stworzyć te oto różowe filcowe coś o wielkości ok 10-13cm (bez zawieszki).
Może i wszyscy Ci którzy znają się na szyciu złapią się teraz za głowy :D ale ja się przy tym na prawdę fajnie bawiłam :D
Pozdrawiam :)))))
Dziś chyba was całkiem już zaskoczę, ponieważ sama, własnoręcznie od podstaw postanowiłam uszyć różowego kota z filcu. A ponieważ często zdarza mi się działać zanim pomyślę, więc przystąpiłam do stworzenia tego dzieła przy moich dość ograniczonych zdolnościach krawieckich :D I tak kilka dni główkując jak to w ogóle zrobić (posiadając już materiały) postanowiłam pójść na żywioł i mimo małych potknięć po drodze stworzyć te oto różowe filcowe coś o wielkości ok 10-13cm (bez zawieszki).
Może i wszyscy Ci którzy znają się na szyciu złapią się teraz za głowy :D ale ja się przy tym na prawdę fajnie bawiłam :D
Pozdrawiam :)))))
26 lut 2012
Pink Cat's
Witajcie.
Nareszcie udało mi się zrobić coś w tzw. wolnej chwili :D
Ten kot miał już swój pierwowzór na szkle, wcześniej w takiej właśnie formie go namalowałam, ale niestety nie posiadam zdjęcia tej pracy, a pojechała jako prezent dla pewnej pani :) Pozostał mi szablon z tej pracy który postanowiłam zeskanować i na nowo tym razem w wersji cyfrowej pokolorować :)
A przy okazji zapraszam was na moją stronę na facebooku bo tam konkurs w którym do wygrania jeden z dwóch kubków z różowymi kotami właśnie :)))
Szczegóły na facebooku w konkursowym poście :)
AblaArt - KONKURS
Nareszcie udało mi się zrobić coś w tzw. wolnej chwili :D
Ten kot miał już swój pierwowzór na szkle, wcześniej w takiej właśnie formie go namalowałam, ale niestety nie posiadam zdjęcia tej pracy, a pojechała jako prezent dla pewnej pani :) Pozostał mi szablon z tej pracy który postanowiłam zeskanować i na nowo tym razem w wersji cyfrowej pokolorować :)
A przy okazji zapraszam was na moją stronę na facebooku bo tam konkurs w którym do wygrania jeden z dwóch kubków z różowymi kotami właśnie :)))
Szczegóły na facebooku w konkursowym poście :)
AblaArt - KONKURS
16 sty 2012
Girl with cat - color
Etykiety:
Abla,
Blok,
Cat,
Cat's.,
Dziewczyna,
Girl,
Grafika,
Illustration,
Ilustracja,
Ilustracje,
Ink,
Kontur,
Koty,
Książyc,
Moon,
Niebo,
Night,
Noc.,
Ołówek,
Szkic
30 paź 2011
Halloween II
Tak więc jutro, czyli 31 października mamy Halloween, a krótki tekst na temat historii tego zwyczaju zaczerpnęłam z Wikipedii i brzmi on tak:
"Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk."
Ja się jednak nie będę zagłębiać w symbolikę i to w jaki sposób ten zwyczaj jest odbierany przez różne wyznania, ponieważ dla mnie ma w tym zwyczaju znaczenie jedynie zabawny jego aspekt, radości dzieciaków jak i dorosłych którzy w ten dzień potrafią się uśmiechnąć :)
Obrazek powstał za pomocą, ołówka, tuszu, ecoliny, akwareli i kredek, A3. :)
"Halloween wywodzi się z celtyckiego obrządku Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w ten dzień żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych. Celtowie wierzyli, iż w dzień Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem ludzi żyjących, zaś duchom, zarówno złym jak i dobrym, łatwiej było się przedostać do świata żywych. Duchy przodków czczono i zapraszano do domów, złe duchy zaś odstraszano. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się w ów dzień w dziwaczne stroje i zakładania masek. Ważnym elementem obchodów Samhain było również palenie ognisk."
Ja się jednak nie będę zagłębiać w symbolikę i to w jaki sposób ten zwyczaj jest odbierany przez różne wyznania, ponieważ dla mnie ma w tym zwyczaju znaczenie jedynie zabawny jego aspekt, radości dzieciaków jak i dorosłych którzy w ten dzień potrafią się uśmiechnąć :)
Obrazek powstał za pomocą, ołówka, tuszu, ecoliny, akwareli i kredek, A3. :)
8 paź 2011
26 mar 2011
Cat
Na jakiś czas kończę z kotami, i choć mogłoby się zdawać że jest to temat który nigdy się nie kończy to jednak chyba pora przestać was zamęczać tymi różowymi stworkami :) no chyba że spotkam się z odzewem abym tego nie robiła :D hehe... A tak na poważnie, dorwałam farby olejne w swoje łapska, jak na razie mój pokój robi mi za pole bitwy... czyli pracownię... cóż rzec... jest ciekawie co niestety nie oznacza że dobrze :D:D:D pożyjemy zobaczymy, może kiedyś zgłębię tajniki tego malarstwa, ale jako samouk, może to potrwać trochę długo, życzę zatem wam i sobie cierpliwości ;D
Akryl na płótnie 60/40 cm.
Akryl na płótnie 60/40 cm.
12 mar 2011
Cat's
Witajcie :)
Tak, dziś znów koty, cóż poradzę że nie mogę się od nich odgonić ;D tyle tylko że tym razem przeniosłam je na płótno o wymiarach 60x80 cm, malowane farbami akrylowymi. Niesamowitą frajdę miałam mogąc je pokazać w ten sposób, malowanie na płótnie niezwykle mnie wycisza i myślę że to nie będą ostatnie :)
Pozdrawiam :)
Tak, dziś znów koty, cóż poradzę że nie mogę się od nich odgonić ;D tyle tylko że tym razem przeniosłam je na płótno o wymiarach 60x80 cm, malowane farbami akrylowymi. Niesamowitą frajdę miałam mogąc je pokazać w ten sposób, malowanie na płótnie niezwykle mnie wycisza i myślę że to nie będą ostatnie :)
Pozdrawiam :)
10 lut 2011
Łaski Księżyca...
I lekko zstąpił po schodach z obłoków i cicho przeniknął szyby. Potem spoczął na tobie z miękką matczyną czułością i nałożył swoje kolory na twoją twarz. Twoje źrenice są odtąd zielone, a policzki zdumiewająco blade. To od zapatrzenia w twojego gościa oczy zrobiły ci się tak dziwnie duże; a on tak czule ścisnął cię za gardło, że na zawsze została w tobie chęć płaczu.
Rozpierany radością Księżyc napełnił już cały pokój swą fosforyczną atmosferą, swoją świetlistą trucizną; i całe światło żyło, myślało i mówiło: Będziesz wiecznie nosić piętno mojego pocałunku. Będziesz piękna moją urodą. Będziesz kochać to, co ja kocham, i to, co mnie kocha: wodę, obłoki, ciszę i noc; morze ogromne i zielone; wodę bezkształtną i wielokształtną; krainę, w której cię nie ma; kochanka, którego nie znasz; zwyrodniałe kwiaty; zapachy, co mącą rozum; koty omdlewające na pianinach i jęczące jak kobiety głosem ochrypłym i słodkim.
I będą cię kochać ci, co mnie kochają, będą ci służyć ci, co mnie służą. Będziesz królową zielonookich mężczyzn, których gardła ściskałem w moich nocnych pieszczotach; tych, co kochają morze, ogromne morze, wzburzone i zielone, wodę bezkształtną i wielokształtną, krainę, w której ich nie ma, kobietę, której nie znają, złowieszcze kwiaty podobne do kadzielnic niewiadomej religii, zapachy, co kruszą wolę, i lubieżne dzikie zwierzęta - emblematy swojego szaleństwa.
I dlatego, przeklęte, kochane, zepsute dziecko, leżę teraz u twoich stóp, szukając na tobie znaków okrutnej Bogini Luny, zgubnej patronki i mamki trucicielki wszystkich lunatyków.
Baudelaire ' Paryski splin'
Ktoś kiedyś powiedziałeś że to o mnie... a ja uwierzyłam...
4 lut 2011
Spacerowo
Po kolejnej długiej przerwie powracam z ilustracją wykonaną ołówkiem, poprawionym tuszem, który to wylądował w kompie i został zakolorowany przy pomocy PS ;D i to chyba tyle od strony technicznej.
Dziwnie ogólnie tak jakoś... ciągle mam wrażenie że robię milion rzeczy naraz, a jakoś nie mogę dostrzec efektów, chociażby w moim rysowaniu... a przecież robię to codziennie... hmm dziwne dziwy :D
Dziwnie ogólnie tak jakoś... ciągle mam wrażenie że robię milion rzeczy naraz, a jakoś nie mogę dostrzec efektów, chociażby w moim rysowaniu... a przecież robię to codziennie... hmm dziwne dziwy :D
11 sty 2011
1 cze 2010
Trochę o kotach :D



Pierwsze powstały tak od niechcenia, nie wiem skąd... mogę nawet pokusić się o stwierdzenie że same wepchały mi się na kartkę papieru ;) a z kolejnymi nie było wcale lepiej! I tak powstały do tej pory cztery ilustracje przedstawiające te dziwaczne nieco koty. Czemu różowe? Kurcze, nie wiem :D Chyba tylko tyle jestem w stanie o nich opowiedzieć, ale myślę że to jeszcze nie koniec, że różowe koty plus jeden szary, powrócą! :DPozdrawiam, Viola.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































